Nowe książki. Premiery i powrotyJEJ PORTRET

Co oznaczało być kobietą niezależną pod koniec XIX wieku? Mela Muter urodziła się w Warszawie w zasymilowanej rodzinie żydowskiej i od wczesnej młodości chciała zostać malarką. Udało się jej. Ale za jaką cenę? Muter była wybitną portrecistką niezwykłych postaci swych czasów – czym żyli jej bohaterowie i dlaczego ona sama dopiero dziś wychodzi z cienia? O artystce, która nie tyle weszła do świata nowoczesnej sztuki, ile wypracowała w nim własne miejsce z SYLWIĄ ZIENTEK, autorką książki „Mela Muter. Wierna sobie” rozmawia Justyna Sobolewska. Fragmenty książki przedstawia i do XIX-wiecznego Paryża przenosi aktor Mateusz Dymidziuk.

SOBOTA I 26.09.2026
GODZ. 12.00
Big Book Cafe MDM (ul. Koszykowa 34/50)
wstęp wolny
transmisja on-line na żywo
Po spotkaniu autorka podpisuje książki.

Partner wydarzenia: SIW Znak

SYLWIA ZIENTEK –  jest autorką książek poświęconych polskim artystkom i artystom („Polki na Montparnassie”, „Tylko one. Polska sztuka bez mężczyzn”, „Blask Montparnasse’u”) oraz licznych powieści historycznych (m.in. cykl „Hotel Varsovie”, „Kolonia Marusia”).
Znawczyni i propagatorka sztuki. Z wykształcenia prawniczka, ukończyła dwuletnie studia podyplomowe z historii sztuki nowoczesnej w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Publikuje w prasie teksty poświęcone sztuce i biografiom artystów. Kolekcjonuje obrazy, podróżuje śladami artystek i artystów. Dzieli życie między Luksemburg i Warszawę.

O KSIĄŻCE:
W biografii Meli Muter, jednej z najwybitniejszych polskich malarek, splatają się miłość, sztuka i wojna. Jej portrety znali wszyscy. Jej historii nie zna prawie nikt.
Urodzona w Warszawie artystka malowała wybitnych ludzi swoich czasów – Żeromskiego czy Sienkiewicza, dlatego jej obrazy są dziś nie tylko dziełami sztuki, lecz także portretami całej epoki. Z kolei jej życie prywatne było pełne namiętnych relacji i dramatycznych zwrotów. Po burzliwym romansie ze Staffem pocieszał ją Reymont, a z Gottliebem dzieliła nie tylko pracownię. Małżeństwo okazało się być dla niej więzieniem, straciła jedynego syna, przeżyła koszmar wojen światowych. Mimo trudności nigdy nie przestała tworzyć, a Paryż stał się jej nowym domem.
Sylwia Zientek, opowiadając o losach malarki oddaje głos kobiecie i jej wyborom.

FRAGMENT KSIĄŻKI:
Wiosną 1914 roku jeszcze nikt nie przeczuwał, że to ostatnie tchnienie świata, który za chwilę rozpadnie się w pył. Europa żyła nadal rytmem belle époque – czasu wiary w postęp, rozwój nauki, techniki oraz narodziny nowoczesnej cywilizacji. Paryż pozostawał stolicą sztuki, miejscem, do którego wciąż napływali młodzi artyści z całego świata. Kawiarnie Montparnasse’u tętniły życiem, pełne ludzi przekonanych, że przyszłość należy do awangardy, a historia nieuchronnie zmierza ku coraz większej wolności.
Jednocześnie pod powierzchnią tego porządku narastało napięcie. Europa była już podzielona na wrogie bloki polityczne, trwał wyścig zbrojeń, rozkwitały nacjonalizmy wielkich i małych narodów.
Kolejne kryzysy dyplomatyczne – wojny bałkańskie, konflikty kolonialne czy rywalizacja mocarstw – sprawiały, że atmosfera stawała się coraz bardziej nerwowa. Artyści i intelektualiści często to wyczuwali, ale mało kto naprawdę wierzył, że wszyscy stoją na progu katastrofy o niewyobrażalnej skali.
Na Montparnassie życie toczyło się więc dalej swoim intensywnym rytmem. W La Rotonde, Le Dôme czy La Closerie des Lilas dyskutowano o kubizmie, Cézannie, Nietzschem i socjalizmie. Picasso kończył okres kubizmu analitycznego, a Modigliani malował pierwsze wydłużone portrety. Wydawało się, że nowoczesna sztuka właśnie zdobywa świat.
Mela znajdowała się wówczas u szczytu przedwojennej kariery. Wystawiała w wielu krajach, zyskiwała coraz większy rozgłos, a jej malarstwo osiągnęło pełną formalną dojrzałość. Jednocześnie dawały o sobie znać zmęczenie paryskim tempem codzienności oraz narastające napięcie w relacjach rodzinnych.
Właśnie wtedy Mutermilchowie postanowili opuścić Paryż i zamieszkać w Warszawie. Decyzja ta miała prawdopodobnie charakter tymczasowy – ot, kolejny etap życia między dwoma miastami, do czego zdążyli się już przyzwyczaić. Opróżnili mieszkanie przy boulevard du Montparnasse 160, a meble i sprzęty oddali do magazynu. Mela zlikwidowała pracownię, a obrazy przekazała na przechowanie.
Nie mogli wiedzieć, że zamykają pewien rozdział nie tylko we własnym życiu. Zaledwie kilka miesięcy później zamach w Sarajewie uruchomi lawinę wydarzeń, która pogrzebie przedwojenny porządek, rozrzuci artystów École de Paris po całym kontynencie i na zawsze zmieni oblicze nowoczesnej sztuki.
Skąd więc pomysł na przeprowadzkę? Brakuje jakiegokolwiek komentarza malarki w tej sprawie. Nie wiadomo, czy opuszczenie Paryża oznaczało, że postanowili dać kolejną szansę swojemu małżeństwu, czy raczej było to faktyczne rozstanie – likwidacja wspólnego domostwa i ustalenie, że każde spróbuje ułożyć sobie życie w Warszawie.
Wciąż przecież trwała sekretna relacja Meli z Leopoldem Gottliebem. Powrót do kraju mógł stanowić próbę znormalizowania sytuacji, rozmówienia się z bliskimi i przeprowadzenia rozwodu z Mutermilchem.

    • Gość: Sylwia Zientek
    • Rozmawiają: Justyna Sobolewska, Mateusz Dymidziuk
    • Data:sobota, 26 września 2026, Godz. 12:00
    • Miejsce:Big Book Cafe MDM – Koszykowa 34/50
    • Rodzaj spotkania:Wydarzenie z transmisją na żywo!
    miasto stoleczne warszawa

    © 2026 BigBook Festival. All rights reserved.