Ładowanie Wydarzenia

« Wszystkie Wydarzenia

  • To wydarzenie minęło.

PREMIERA: MAJA WOLNY

30 sierpnia @ 12:00 - 13:00

UWAGA: PREMIERA!
“POCIĄG DO TYBETU” ⇓

O jeździe przez osiem granic i dziesięć tysięcy kilometrów aż po dach świata.
I o tym, dla kogo prawdziwa podróż jest jeszcze możliwa, opowiada pisarka MAJA WOLNY.
Rozmawia Adam Szaja
Czyta Wojciech Chorąży
Partner: Wydawnictwo Mando


O KSIĄŻCE

Z Warszawy do serca Tybetu. Dziesięć tysięcy kilometrów, dwa kontynenty, pięć przejść granicznych i osiem stref czasowych.
W czasach, w których samoloty zabrały nam radość cierpliwego wędrowania, Maja Wolny dociera Koleją Transsyberyjską, Transmongolską i wreszcie Tybetańską na Dach Świata – do Lhasy. Podróż przez Syberię, bezkresne stepy Mongolii i zatłoczone Chiny to tygodnie trudnych, ale także niezwykłych doświadczeń w zmieniających się pociągach. Ostatni odcinek to nieporównywalna z niczym przygoda: szokująca dla organizmu jazda na wysokości ponad 5000 m n.p.m. Omdlenia, brak tchu – to tutaj coś normalnego.
Inspiracją dla autorki jest Alexandra David-Néel, która jako pierwsza Europejka w historii dotarła do Tybetu. Podążając tropem kobiety-podróżniczki, Maja Wolny tworzy współczesny, pełen zaskakujących obserwacji zapis wyprawy na Wschód.
Pociąg do Tybetu pokazuje przejmujący obraz krainy przez wieki zamkniętej dla świata.

KUP KSIĄŻKĘ

MAJA WOLNY

Pisarka, doktor nauk humanistycznych. Zaczynała od pracy w dziale kultury tygodnika „Polityka”. Przez wiele lat prowadziła w Belgii fundację promującą kultury Europy Wschodniej, później pracowała jako kurator wystaw, dyrektor muzeum oraz felietonistka najważniejszego flamandzkiego serwisu informacyjnego VRT. Opublikowała powieści KARA oraz DOM TYSIĄCA NOCY, które spotkały się z dużym uznaniem krytyki i czytelników. W Belgii wpadła na trop niezwykłej postaci, Julii Pirotte, którą uczyniła bohaterką kolejnej powieści: CZARNE LIŚCIE. O tej książce, poruszającej w odważny sposób temat pogromu kieleckiego, zrobiło się głośno jeszcze przed jej wydaniem: Bezige Bij, jedno z najlepszych holenderskich wydawnictw kupiło prawa do publikacji powieści na całym świecie. W 2017 R. WYDAŁA POWIEŚĆ „KSIĘGOBÓJCA”.

PRZECZYTAJ FRAGMENT KSIĄŻKI 
„POCIĄG DO TYBETU“

Z kuchni wydobywają się smakowite zapachy, a ja wyglądam przez okno, obserwując pełne modlitewnego skupienia twarze Tybetańczyków. Widzę piękną młodą kobietę, ma jakieś metr siedemdziesiąt wzrostu, co oznacza, że o głowę przewyższa przeciętną Tybetankę. Jest szczupła, jedynie lekko wypukły brzuch przypomina, że niedawno została matką. Maleństwo drzemie w nosidełku na plecach. Kobieta w jednej ręce trzyma plecioną siatkę z zakupami, w drugiej modlitewne paciorki mala. Jej palce przeskakują miarowo z koralika na koralik w bezgłośnej medytacji. Ktoś ją zaczepia, znajoma podziwia śpiące dziecko. Młoda matka uśmiecha się promiennie. Palce nieruchomieją na paciorkach, stawia siatkę na ziemi. Kobiety rozmawiają. Obie są ubrane w tradycyjny sposób, jak przystało na mężatki: na głowie mają kapelusz, a na sięgającej kostek spódnicy tybetański fartuch w paski, bangdian. Nie mogę oderwać wzroku od promieniejącej twarzy matki, która po skończonej rozmowie wraca do modlitwy i zakupów, z tym samym, pełnym zadowolenia wyrazem twarzy. Kiedy przystaje przed kolejnym handlarzem, na chwilę chowa mala do kieszeni spódnicy. Wybiera towar, płaci, rusza dalej. Żałuję, że znika mi z oczu w tłumie kupujących i jednocześnie karcę się w myślach za to, że już zdążyłam naiwnie wyidealizować życie tej kobiety. Dobrze wiem, jak musi być ciężkie. Już wysłannik Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego do Tybetu Gonbodżab Cybikow na początku XX wieku zauważył, że brak mężczyzn w świeckim życiu mieszkańców tego kraju powoduje większe obciążenie kobiet utrzymaniem gospodarstwa domowego.

Prawdopodobnie i ta ładna kobieta musi ciężko pracować, żeby związać koniec z końcem. Zapewne będzie ją stać tylko na jedno dziecko. Choć w Chinach nie ma już tak sztywnych ograniczeń prokreacyjnych, a rodziny z tybetańskiej prowincji mogą mieć troje dzieci, rzadko się to zdarza właśnie z powodów finansowych. Od Samtena, Tybetańczyka po czterdziestce, w sezonie dorabiającego jako tłumacz, wiem, że życie w ostatnich latach zrobiło się drogie.

– Tylko Chińczykom powodzi się dobrze w Tybecie – opowiadał, bawiąc się bordowymi paciorkami mala, okręconymi wokół nadgarstka. Jego angielszczyzna jest daleka od perfekcji, ale on sam – bardzo rozmowny. Mówi całym ciałem, a jego gesty wypełniają luki, w których brakuje słów. Podstawowe wyrażenia związane z turystyką opanował w hotelu, gdzie kilka lat temu pracował.

30.08 NIEDZIELA
GODZ.12:00
NA TRAWIE (ZADASZONY PLENER)
CENTRUM ŁOWICKA, UL. ŁOWICKA 21, WARSZAWA
WSTĘP WOLNY
WYDARZENIE Z TRANSMISJĄ NA ŻYWO!

Szczegóły

Data:
30 sierpnia
Czas:
12:00 - 13:00
Wydarzenie kategoria:

Dodaj komentarz